<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="wordpress/2.1.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>Camino</title>
	<link>http://caminosantiago.ovh.org</link>
	<description>Wspomnienia z drogi do Santiago de Compostella</description>
	<pubDate>Sun, 24 Oct 2010 16:14:37 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.1.3</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Buen camino</title>
		<link>http://caminosantiago.ovh.org/?p=191</link>
		<comments>http://caminosantiago.ovh.org/?p=191#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jul 2010 14:03:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Kania</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polska Droga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://caminosantiago.ovh.org/?p=191</guid>
		<description><![CDATA[17.07.2010
Lubań – Zgorzelec
Pierwszym porannym autobusem w pół godziny dojechałem do dworca w Zgorzelcu. Wzdłuż Nysy, idąc za muszelkami, dotarłem do mostu i dalej do Gerlitz aby zorientować się w którą stronę prowadzi szlak i jak wyjść z miasta w kierunku Pragi. W biurze turystycznym, pokazując mój paszport, odebrałem certyfikat. Moi święci patronowie nadal czuwali nade [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://caminosantiago.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=191</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Koszmar nad Kwisą</title>
		<link>http://caminosantiago.ovh.org/?p=190</link>
		<comments>http://caminosantiago.ovh.org/?p=190#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jul 2010 14:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Kania</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polska Droga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://caminosantiago.ovh.org/?p=190</guid>
		<description><![CDATA[16.07.2010
Bolesławiec – Lubań
Siostry Adoratorki spały jeszcze błogo, kiedy ja przemykałem się długim korytarzem klasztoru.
Długa, długa ulica Zabobrze wyprowadziła mnie z granic miasta. Po minięciu potężnej bramy cmentarza żołnierzy radzieckich, skierowałem się w lewo, na szeroką piaszczystą drogę która doprowadziła do sosnowego lasu. I znowu kolejny świt, i znowu szło się jakoś lekko.
Potem było polami, ścieżkami [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://caminosantiago.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=190</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Pomarańczowa strzałka</title>
		<link>http://caminosantiago.ovh.org/?p=189</link>
		<comments>http://caminosantiago.ovh.org/?p=189#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 16:09:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Kania</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polska Droga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://caminosantiago.ovh.org/?p=189</guid>
		<description><![CDATA[Nowa Kuźnia – Bolesławiec
Zaopatrzony w dużą butelkę gazowanej wody (abym dłużej pamiętał) i to, co pozostało z wczorajszej kolacji, szarym świtem, o czym wiedzą tylko dwa psy pilnujące obejścia, wyruszyłem w dalszą drogę przechodząc przez uśpioną wieś. Skrót znajdował się tam gdzie potrzeba, toteż nie zastanawiając się zbytnio przeszedłem puste tory kolejowe i znalazłem się [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://caminosantiago.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=189</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Dolnośląskie Bory</title>
		<link>http://caminosantiago.ovh.org/?p=188</link>
		<comments>http://caminosantiago.ovh.org/?p=188#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jul 2010 13:57:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Kania</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polska Droga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://caminosantiago.ovh.org/?p=188</guid>
		<description><![CDATA[14.07.2010
Polkowice – Nowa Kuźnia
Za Sobinem trochę się pogubiłem. Muszelka była tak umieszczona, że nie wiadomo było: w lewo, czy w prawo. Poszedłem w lewo i wylądowałem w Jędrzychowie. To tylko około kilometra od trasy. Dlaczego nie zapytałem tego mężczyzny który przejeżdżał na rowerze?
Skorygowałem i wróciłem na szlak.
Przede mną Bory Dolnośląskie. Hektary lasów w których wiją [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://caminosantiago.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=188</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Jakub&#243;w i&#8230; &#8222;wielkie biedy&#8221;</title>
		<link>http://caminosantiago.ovh.org/?p=187</link>
		<comments>http://caminosantiago.ovh.org/?p=187#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 13:55:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Kania</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polska Droga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://caminosantiago.ovh.org/?p=187</guid>
		<description><![CDATA[13.07.2010
Głogów – Polkowice
Łóżko skrzypiało przy każdym najmniejszym poruszeniu. Z ulgą opuściłem je o zwykłej, pielgrzymkowej porze.
Dziś do przejścia „trochę dalej”, około 40 kilometrów. Przytroczyłem buty do plecaka, założyłem sandały. Śniadanie, modlitwa i w drogę.
Po raz ostatni most w kolorze wrzosów. Moim pierwszym etapem dzisiaj miał być Jakubów. Wychodzę z miasta Bramą Brzostowską, mijam kompleks zabudowań [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://caminosantiago.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=187</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Zwykłe, dziwne spotkania</title>
		<link>http://caminosantiago.ovh.org/?p=186</link>
		<comments>http://caminosantiago.ovh.org/?p=186#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 13:54:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Kania</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polska Droga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://caminosantiago.ovh.org/?p=186</guid>
		<description><![CDATA[12.07.2010
Wschowa – Głogów
Wielce zdziwiony był portier (kolejna zmiana) wypuszczający mnie o 5 rano. Nic nie wiedział o moim pobycie na terenie Ośrodka. Nieświadomość czasami bywa lepsza od złej wiedzy. Szybko dotarłem na przedmieścia a potem pomknąłem dalej w stronę czerniejących na horyzoncie borów. Obawiałem się trochę tego przejścia lasami, z dala od siedzib ludzkich. Obawiałem [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://caminosantiago.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=186</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Prosta droga do nieba</title>
		<link>http://caminosantiago.ovh.org/?p=185</link>
		<comments>http://caminosantiago.ovh.org/?p=185#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Jul 2010 13:53:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Kania</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polska Droga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://caminosantiago.ovh.org/?p=185</guid>
		<description><![CDATA[11.07.2010
Leszno – Wschowa
Troszeczkę dzisiaj zaspałem. Być może dlatego, że to niedziela. Faktem jest, iż obudziłem się dziesięć minut później niż zaplanowałem. Budzenie przebiega u mnie w sposób naturalny, nie wymuszony sztucznymi dopalaczami. Po prostu wieczorem ustalam o której mam wstać, i wstaję.
Tak jest od lat.
Pokręciłem się po pokoju, spakowałem, pomodliłem i potem wydostawszy na zewnątrz, [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://caminosantiago.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=185</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kanonada w sadach</title>
		<link>http://caminosantiago.ovh.org/?p=184</link>
		<comments>http://caminosantiago.ovh.org/?p=184#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Jul 2010 13:52:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Kania</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polska Droga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://caminosantiago.ovh.org/?p=184</guid>
		<description><![CDATA[10.07.2010
Lubiń – Leszno
choć lękam się ciemnej doliny       nie wypłynę na głęboką wodę       jak nie przyjąć Twego zaproszenia?       idę       oto idę

O 5 rano obudziłem zaspanego braciszka benedyktyna, który życząc mi dobrej drogi [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://caminosantiago.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=184</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>W stronę lasu</title>
		<link>http://caminosantiago.ovh.org/?p=183</link>
		<comments>http://caminosantiago.ovh.org/?p=183#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 16:13:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Kania</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polska Droga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://caminosantiago.ovh.org/?p=183</guid>
		<description><![CDATA[Żabno – Lubiń
Zgodnie z umową klucz powędrował do skrzynki na listy, ja w stronę czerniejącego na horyzoncie boru. Wstawał nowy dzień.
Las na wpół uśpiony wpółdrzemiący, wyciszony ciszą z pogranicza wieczności. Było zamyślenie, zamodlenie. Była cisza nasycona życiem, oddechem przyrody, wielkością, majestatem, czymś, czego nie da się opisać słowami. Rozhuśtane na gałęziach promienie słońca ożywiały zieleń [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://caminosantiago.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=183</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Z Mistrzem w drodze</title>
		<link>http://caminosantiago.ovh.org/?p=182</link>
		<comments>http://caminosantiago.ovh.org/?p=182#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 13:48:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Kania</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polska Droga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://caminosantiago.ovh.org/?p=182</guid>
		<description><![CDATA[8.07.2010
Poznań – Żabno
Wyjście świtem tak bladym, że nawet ptaki ze zdumienia przecierały oczy. Szedłem promenadą nadwarciańską ciesząc się samotnością i ciszą.
Samotne pielgrzymowanie. Ileż dobrych owoców można zebrać kiedy niezaprzątnięty niczym umysł oscyluje wokół niezbadanych, niepojętych Tajemnic. Trwa wymiana myśli, krzyżują się wrażenia, lotem błyskawicy przebiegają słowa, niesłowa. Odpływa gdzieś tęsknota a jej miejsce zapełnia się [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://caminosantiago.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=182</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

